27 lutego, 2024

Płocki Portal Sportowy

Najnowsze informacje ze świata sportu

Wyjazdowa niemoc – przełamana!!!

3 min read

Po siedmiu nieudanych próbach, płockie koszykarki nareszcie zdołały przełamać wyjazdową niemoc i we wczorajszym meczu 17. kolejki 1 ligi pokonały w Gdańsku tamtejszą Politechnikę. Gdyby nie wysoko przegrana przez płocczanki trzecia kwarta, pisalibyśmy o prawdziwym pokazie siły przed zbliżającymi się meczami z liderami tabeli. Mimo tego przestoju zwycięstwo było bardzo przekonujące i to cieszy.

Mecz zaczął się dla Mon-Polu wyśmienicie. Dzięki celnym rzutom Justyny Pytlarczyk, Sylwii Janas i Lucyny Kotonowicz nasze dziewczyny po czterech minutach prowadziły 11:0. Gospodynie grały chaotycznie, gubiły się, traciły piki i były nieskuteczne, co skrzętnie wykorzystywały płocczanki, które powiększały przewagę. Z chwilą końca pierwszej kwarty Mon-Pol prowadził już 24:5.

Kolejne dziesięć minut było bardziej wyrównane. Gdańszczanki poukładały nieco grę i zaczęły punktować. Mimo to nasze zawodniczki nadal były skuteczniejsze i  w tej kwarcie zdołały rzucić o 3 punkty więcej. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu płocczanek 40:18.

Każdy kto śledził zmagania obu drużyn nie wyobrażał sobie raczej innego rozstrzygnięcia niż wygrana Mon-Polu, jednak w trzeciej kwarcie powróciły koszmary z wyjazdowych meczów tego sezonu. Po trafieniu Sylwii Janas za 2  w pierwszych sekundach trzeciej kwarty, cała płocka drużyna stanęła, a Politechnika rzuciła 18 punktów z rzędu. Z wysokiej przewagi do przerwy, przed ostatnią kwartą  pozostało raptem 6 punktów. Szkoleniowiec płockiego zespołu miał chwilę aby na nowo poukładać i przestawić mentalnie swój zespół, bo trudno było przypuszczać, że gospodynie zaczną grać słabiej.

Pierwsze fragmenty ostatniej kwarty były dość zacięte. Najpierw na 40:42 zbliżyła się Politechnika. Kolejne jedenaście punktów należało jednak do Mon-Polu. Sygnał do ataku dała Lucyna Kotonowicz, która w tej kwarcie była najskuteczniejsza na parkiecie i w dużym stopniu jej doświadczeniu Mon-Pol zawdzięcza komplet punktów w całym meczu. Kolejne minuty należały do płocczanek, które nie oddały inicjatywy i na półtorej minuty przed końcem prowadziły szesnastoma punktami. W ostatnich sekundach gdańszczanki zmniejszyły nieco straty i w efekcie przegrały 55:66.

Najskuteczniejsza w naszym zespole Lucyna Kotonowicz zdobyła 21 punktów, druga w kolejności Sylwia Janas 17 punktów. Znakomicie zbierała Karolina Sikorska, która aż 11 razy była najlepsza pod koszami. Najlepiej asystowała Justyna Pytlarczyk, siedmiokrotnie obsługując koleżanki dobrym podaniem. W przechwytach tym razem najlepiej radziła sobie Paulina Kutycka.

Ireneusz Jasiński (trener Mon-Polu):

– Mecz w Gdańsku rozpoczął się pod dyktando naszej drużyny. Bardzo dobra obrona i kilka przechwytów pozwoliło na wyprowadzenie szybkich ataków, które kończyły się łatwymi punktami. Do tego bardzo dobra skuteczność. Druga kwarta również pod naszą kontrolą, i do przerwy spokojnie prowadzimy. Trzecia kwarta to jakiś horror. Pierwszy raz odkąd prowadzę drużynę rzucamy 2 pkt w ciągu całej kwarty. Zaczarowany kosz, dosłownie, nic nie wpadało, a wręcz kilka razy piłka wytoczyła się z obręczy i zaczęły się nerwy. W czwartej kwarcie zmiana obrony przyniosła zamierzony efekt. Celny rzut za 3 pkt Kotonowicz pozwolił ustawić agresywną obronę na całym boisku i w ten sposób przechwyciliśmy kilka piłek, po których zdobyliśmy szybkie punkty. Od tego momentu wróciliśmy na swój tor. Uzyskana 15 pkt przewaga pozwoliła nam na kontrolę meczu do końca.

3.02.2016 – Gdańsk – godz. 19:00

17. kolejka 1 ligi koszykówki kobiet

Politechnika Gdańska – Mon-Pol Płock 55:66 (5:24, 13:16, 18:2, 19:24)

Mon-Pol: Lucyna Kotonowicz 21, Sylwia Janas 17, Justyna Pytlarczyk 11, Agata Chaliburda 10, Paulina Kutycka – Patrycja Rucińska 3, Marlena Deko 3, Karolina Sikorska 1

***

Wielkie emocje czekają fanów Mon-Polu w dwa najbliższe weekendy. Wszyscy pamiętamy pechowe porażki naszych dziewczyn na parkietach liderów z Pabianic i Warszawy. Wreszcie będzie okazja udowodnić  klasę obu tym zespołom. Już w najbliższą sobotę o godz. 18:00 Mon-Pol zmierzy się z wiceliderem tabeli Grot Alles Pabianice. W pierwszym meczu obu drużyn padł wynik 76-73 dla pabianiczanek. Tym razem własna hala i kibice mogą pomóc podopiecznym Ireneusza Jasińskiego w odniesieniu zwycięstwa. Tydzień później Mon-Pol zagra , również u siebie, z liderem – Uniwersytetem Warszawskim. Nasze koszykarki z pewnośią liczą na wysoką frekwencję i głośny doping swoich fanów w trakcie tych spotkań.

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.